Deszczówka pod kontrolą i kosiarki na autopilocie: zielone miasto przyspiesza
Urban GreenTech Expo · przegląd tygodnia · 2026-10-02
Przegląd Branżowy

Deszczówka pod kontrolą i kosiarki na autopilocie: zielone miasto przyspiesza

Ten tydzień w branży zielonej infrastruktury miejskiej pokazuje dwa równoległe trendy: coraz śmielsze, choć kameralne wdrożenia błękitno-zielonej infrastruktury w polskich miastach oraz globalny wyścig o automatyzację sprzętu do utrzymania terenów zielonych. Od Pelplina po Chiny – kierunek jest ten sam: mniej ręcznej pracy, więcej danych i natury pracującej za nas.

Ogród deszczowy przy Oregon Convention Center w Portland – nasadzenia roślinne w zagłębieniu terenu, odbierające i filtrujące wodę opadową z utwardzonych powierzchni.
Źródło: Wikimedia Commons · Autor: Jeremy Jeziorski / Oregon Convention Center · Licencja: CC BY 2.0

01 · Błękitno-zielona infrastruktura

Pelplin pokazuje, że mały ogród deszczowy może rozwiązać duży problem [1]

Przy ulicy Starogardzkiej w Pelplinie, obok Centrum Wsparcia Rodzin, powstał pierwszy w mieście suchy ogród deszczowy. To niewielka, ale przemyślana konstrukcja: przepuszczalne podłoże i warstwy filtracyjne obsadzone roślinnością, które pozwalają wodzie opadowej stopniowo wsiąkać w grunt, zamiast spływać po powierzchni [1].

Problem, który rozwiązuje inwestycja, był bardzo konkretny – podczas intensywnych opadów woda zalewała chodnik na odcinku ponad 500 metrów. Dzięki dofinansowaniu z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku miasto mogło sięgnąć po rozwiązanie znane w dużych metropoliach, ale wciąż rzadkie w mniejszych ośrodkach [1].

Ogród deszczowy w Pelplinie to podręcznikowy przykład błękitno-zielonej infrastruktury: retencjonuje wodę, filtruje zanieczyszczenia i jednocześnie wzbogaca bioróżnorodność, tworząc mikrośrodowisko dla owadów. To przypomnienie, że odporność miast na gwałtowne opady nie zawsze wymaga wielkich budżetów – czasem wystarczy dobrze zaprojektowany skrawek zieleni w newralgicznym miejscu. Taki pilotaż może być zachętą dla kolejnych, podobnej wielkości miast do inwestowania w rozproszoną, lokalną retencję zamiast kosztownej, scentralizowanej kanalizacji deszczowej [1].

Autonomiczna kosiarka robotyczna Toadi poruszająca się samodzielnie po trawniku, bez konieczności stosowania przewodu granicznego – przykład w pełni autonomicznego sprzętu do koszenia.
Źródło: Wikimedia Commons · Autor: Helpingout45 · Licencja: CC BY-SA 4.0

02 · Automatyzacja terenów zielonych

Gdy drony schodzą na ziemię: XAG wprowadza autonomiczną kosiarkę RM80 [2]

Z zupełnie innej strony świata – i innej skali biznesowej – płynie sygnał, że automatyzacja utrzymania terenów zielonych wchodzi w nową fazę. Chińska XAG, znana dotąd głównie z dronów rolniczych, konsekwentnie buduje ekosystem autonomicznych maszyn naziemnych. Najnowszym elementem układanki jest elektryczna, czterokołowa kosiarka RM80, która samodzielnie planuje trasę, kosi i usuwa roślinność, a po zakończeniu pracy sama wraca do bazy [2].

RM80 nie działa w próżni. XAG łączy ją z dronami serii P, łazikami rolniczymi oraz systemami autopilota dla konwencjonalnych maszyn, tworząc spójną ofertę automatyzacji – od lotu drona, przez opryski, po koszenie i poruszanie się po terenie na kołach. To strategia wyraźnie wykraczająca poza samo „latanie”: firma stawia na zautomatyzowany przepływ pracy obejmujący całe utrzymanie dużych powierzchni zielonych [2].

Dla rynku sprzętu do pielęgnacji terenów zielonych to sygnał ostrzegawczy i inspirujący zarazem. Producenci dronów, dysponujący know-how w zakresie nawigacji, planowania tras i autonomii, zaczynają konkurować z tradycyjnymi markami kosiarek i maszyn ogrodniczych na ich własnym podwórku. W najbliższych latach granica między „dronowym” a „naziemnym” segmentem automatyzacji może się po prostu zatrzeć [2].

03

Dwa bieguny tej samej rewolucji

Ogród deszczowy w Pelplinie i autonomiczna kosiarka XAG dzieli skala i geografia, ale łączy je jedno: zielona infrastruktura miejska przestaje być tylko estetyką, a staje się systemem – zarządzanym wodą, danymi i algorytmami. Jedni optymalizują naturę, by pracowała za nas, inni budują maszyny, które same się nią zajmą. Oba kierunki będą coraz częściej się przenikać.

Więcej podobnych case'ów, sprzętu i rozmów o przyszłości utrzymania zieleni miejskiej znajdziecie na URBAN GreenTech Expo 2027 – Targach Urządzeń i Technologii do Utrzymania Zielonych Terenów Miejskich. Do zobaczenia na targach!

Zaproszenie

Ciekawi Was, jak wygląda ogród deszczowy z bliska albo jak autonomiczna kosiarka radzi sobie z realnym terenem? Przyjedźcie na URBAN GreenTech Expo 2027, gdzie spotkacie dostawców błękitno-zielonej infrastruktury oraz producentów autonomicznego sprzętu do utrzymania zieleni. To okazja, by zobaczyć te technologie na żywo i porozmawiać z ludźmi, którzy je wdrażają. Zarezerwujcie termin już dziś!

URBAN GreenTech Expo 2027

Przegląd przygotowany przez redakcję Ptak Warsaw Expo.

Urban GreenTech Expo · przegląd tygodnia · 2026-10-02